środa, września 13, 2006

Senny balagan

Kiedy wreszcie opanowalem budzik i nauczylem sie go ustawiac tak, aby nie dzwonil o losowych porach, to pojawil sie nowy problem - nie moge spac. Dzisiaj doszlo to do tego stopnia, ze nie przespalem ani godziny, a odwracanie sie na drugi bok stalo sie mniej wiecej czyms jak oddychanie. Ehhh. W zwiazku z tym postanowilem wrzucic na luz - nie poszedlem na Koreanski - odrobie zajecia w domu. A tymczasem znowu sie czas zbierac - na jedzenie - jakas przyjemna rzecz dzisiejszego dnia :)

---------------------

When I've finally managed to take serious control of the alarmclock and have learnt to set it up so it does not beep at random hours, a new problem arose - I can't fall asleep. Today - no sleep at all, yesterday similar. Due to those circumstances, I decided to take it slow - no class today. Still life is not too slow - gotta run - food is waiting.