wtorek, grudnia 26, 2006

Czego sie nauczylem na wyjezdzie

1. Nie wolno sie denerwowac

2. Im wyzej tym bardziej pizdzi

3. Polskie wyrazy sa podobne do koreanskich np:
piate - to po koreansku zboczeniec
caly - to masturbacja

4. Gdy Koreanczykowi zada sie pytanie np:
"Chcesz jechac w gory czy obejrzec film w domu?"
Odpowiedz brzmi:
"Tak"
Wniosek - nie zadawac pytan o takiej konstrukcji.

5. Fyiol uczy sie polskiego szybciej niz ja Koreanskiego. Po jednym dniu mowil juz:
"To jest pikus, jestem zajebisty" i "Pani Ha, daj buzi" :)

6. Surowa ryba jest smaczna i nie smierdzi jak ryba