piątek, listopada 24, 2006

Samsung trip

W czwartek bylismy na wycieczce do fabryki Samsunga. Niestety niczego ciekawego nie zobaczylismy. No moze poza 80-calowa plazma warta jedynie 100.000 USD i telefonem z 10 mega pixelowym aparatem. Reszta normalnie dostepna byla w sklepach. Chyba najbardziej podbudowalo mi sie ego, gdy pani wziela do reki komputer i powiedziala - ten komputer wazy jedynie troche ponad kilogram. A ja sobie pomyslalem ... hmmm ciekawe, bo moj tez :) Tyle. Nic specjalnego.

-----------------------

On Thursday we went to Samsung in Suwon. Unfortunately we did not experience anything thrilling there. Well maybe besides an 80 inch plasma display and a 10 mega pixel camera phone with optical zoom. Other things were available in stores already... Nothing special.

środa, listopada 22, 2006

Horror

Dzisiaj przezywam HORROR! Juz czwarta godzine prowadzimy spotkanie w sprawie rozwiazania case'a na ktorego sam moglbym napisac jakis wielki elaborat w przeciagu polowy czasu maximum. Ja juz po prostu nie moge. Wieksza ilosc osob powinna zwiekszac ilosc przerobionego materialu a nie go zanizac. Pewnie potem spedzimy jeszcze z kilka nastepnych godzin w celu omowienia tego kto co mysli na dany temat. Jasne taki proces jest potrzebny przy podejmowaniu jakichs kluczowych decyzji czy cos takiego, ale nie w przypadku case'a ktory ma 4 strony + tabelki. Katastrofa

---------

Heh ok, I am back to writing in English as well. This time it will bear more fruit, as Jinyoung agreed to learn "Merry Christmas in Polish" :) So other than that, I am currently in the worst nightmare to date - an ongoing team meeting. It's actually been 4 hrs since we started, and I bet everyone alone would be able to do the whole task within 2 hours. ARGH ARGH. I cannot stand this level of effectivity. Pleaaaase have some mercy on meeeeee. Jinyoung, I am keeping my fingers crossed for your exam as well :)

wtorek, listopada 21, 2006

Hangugo

안녕하세요,

저는 마첵이에요.카이스트학생이에요.한국에 3월 전 갔어요 그리고 한국을 좋아해요. 한국어를 몰아요, 그래서 잘못해요. 카이스트에서 친구를 많아요. 카이스트가 아주 멋있어요 그러나 작아요. 한국 음식 참 맛있어요, 그런데 카페테리아에서 음식 맛없어요. 대학교에서 바빠요 왜냐하면 한국어 공부해요. 지금 피곤해요 그래서 저는 갈까요.

안녕히계세요.

Tyle umiem stworzyc bez patrzenia do ksiazki piszac na jeden temat nie wiecej niz 10 minut. :) Chyba moze i nie jest zle. Gorzej z mowieniem.

"Dzien dobry,

Nazywam sie Maciek. Jestem studentem KAIST. Przyjechalem do Korei 3 miesiace temu i bardzo mi sie Korea podoba. Nie znam jezyka koreanskiego, wiec robie duzo bledow. Na KAIST mam duzo przyjaciol. KAIST jest bardzo ladny ale maly. Koreanskie jedzenie jest smaczne, ale w kafeterii jest niedobre. Na uniwarsytecie jestem zajety, gdyz ucze sie koreanskiego. Teraz jestem zmeczony wiec pojde sobie juz.

Do widzenia."

Heh no dobra, podstawowe slownictwo i powtorzenia. Z drugiej strony po polsku nie lepiej pisze :P

Daysleeper

Dzisiaj jest cieeeezki dzien. Bo nie wiem z jakiego powodu, ale nie moglem spac. Do tego stopnia, ze o 7 rano, znudzony przekonywaniem sie ze chce mi sie spac, wstalem i zaczalem poranek w stylu przodownika pracy. Tylko na tym sie skonczylo, bo z produktywnoscia to nie mam dzisiaj nic wspolnego

Zainstalowalem sobie Office 2007. I to wlasnie ten program mnie obudzil gdy trzeba bylo isc na zajecia - bo troche zaliczylem miedzyladowanie na ksiazkach rozlozonych na biurku.

Potem na zajeciach zajmowalem sie udawaniem ze uwazam. Przyznam nawet dawalo rade.

A teraz postanowilem zrobic cos pozytecznego, wiec sfotografowalem zabe ktora nawilza atmosfere w naszym labie.

A tak poza tym to wszystko ze mna wporzo. :P

Zycie studenta

Wczoraj odczulem ze jestem w Korei, a nie w Polsce. Bo bankomat powiedzial do mnie po koreansku i angielsku - "Insufficient funds on account". Chyba wole jak mowi to po polsku :). Kochane pieniazki przeslijcie rodzice? Dzisiaj, jako ze mam tylko 15 zl na koncie, zakupilem za pomoca karty troche ryzu na sniadanie ;p, jeszcze mi starczy na jedzenie przez pol dnia. Potem bedzie trzeba na sepa do kogos isc :)

63 building

W niedziele zorganizowalismy sobie wycieczke do 63building na 60 pietro zeby poogladac miasto. Poogladalismy. Nic specjalnego. I zdjecia tez niespecjalne. Potem poszlismy na niespecjalne jedzenie i niespecjalnie zadowoleni wrocilismy do domu.

niedziela, listopada 19, 2006

Szkola szkola szkola

Heh skasowal mi sie ten post juz z 2 razy. Do 3 razy sztuka mawiaja. No wiec KAIST powrocil do dawnej wersji - czyli wszyscy siedza i sie ucza i nic sie nie dzieje. No tj. oprocz uczenia sie. Ja sie tez uczylem, bo akurat tak jakos sie ulozyly zajecia ze sie trzeba bylo sprezyc. Spedzilem ostatni tydzien wyszukujac info nt. procesu emisji akcji z i bez praw poboru na rynku amerykanskim, czytajac prospekt emisyjny google, i obmyslajac kluczowe czynniku sukcesu motoroli v3. No i sie tydzien skonczyl. Piateczek znow przesiedzialem w garniturku, a wieczorem trzeba bylo sie ponownie zabawic. Efekty ponizej.





niedziela, listopada 12, 2006

Plany na przyszlosc

No i zrobilem jakies plany. Wyniki na obrazku. Nic fenomenalnego. Chce zostac jeszcze troche.

piątek, listopada 10, 2006

Plan naprawczy

No wiec tak... zostalem w zeszlym tygodniu poinformowany ze schudlem. Empirycznie jeszcze tego nie udalo mi sie sprawdzic, natomiast postanowilem podjac stosowne kroki w celu zniwelowania tego problemu. I otoz od ostatnich 4 dni wstaje o 20 minut wczesniej, co spowodowalo ze dzisiaj podnioslem swoje zwloki o: 7.50!!!! I POSZEDLEM NA SNIADANIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A to oznacza, ze moj organizm bedzie otrzymywal o 30% wiecej ryzu dziennie :)

Trzymamy kciuki.

środa, listopada 08, 2006

Zakupy ubraniowe

Wybralem sie na zakupy ubraniowe zeby kupic czapke i ubrania. No i co? I kupilem sobie gre :P Wlasnie organizuje playstation :)

PCbang


Mialem o tym wspomniec kiedys, ale jakos nie wyszlo. Bylismy w PCbang czyli po polskiemu - kafejce internetowej. TYLKO ZE: tutaj jest tak: za godzine placi sie 5000won i dostaje sie: komfortowe miejsce przed kompem, ktory wyposazony jest zgodnie z trendami XXI wieku.

Na kompie jest milion gier - bo przeciez nie chodzi sie tu po to zeby chodzic na internet - od tego sa telefony, ale po to zeby sobie pograc. Dostalismy kawe z lodami i rura. Oczywiscie wszytko okazalo sie po koreansku, co spowodowalo ze bylismy w stanie zagrac tylko w Warcrafta. Ale i tak bylo fajnie :) Godzinka i myk do domu.

wtorek, listopada 07, 2006

Teamwork

Wczoraj odbylo sie spotkanie naszego teamu w sprawie odpowiedzenia na pytania do case'a. Wiec sie spotkalismy, postanowilismy isc na obiad, wrocilismy z obiadu i na korytarzu postanowilismy ze kazdy zrobi online i przysle do mnie. Po prostu efektywnosc tych ludzi mnie niekiedy powala.

Byc gwiazda gwiazda, ludzi fantazja

No i stalo sie. Zostalismy z Kuba gwiazdami szkolnej gazetki :) Nie mozemy sie teraz od fanow opedzic. (heh tj. podejrzewam ze bylismy jedynymi osobami ktore wypelnily formatke jakis czas temu). No ale co tam - wazny jest efekt :)

poniedziałek, listopada 06, 2006

Wieczerza

Po wspinaczce pod gore dotarlismy do domu. Szybkie ogarniecie w kuchni przekonalo nas ze zalozenie, iz "musi miec pieprz" wcale nie jest poprawne. Tak samo jak teza "no przeciez kazdy ma cukier w domu". No ale przynajmniej znalezlismy sol - ktora wygladala jak wodorotlenek sodu nota bene.

Rozpoczelismy przygotowania, chwile pozniej dotarly dodatkowe rece do pomocy i w efekcie 4 godziny pozniej bylo wszystko gotowe.



A oto efekt koncowy naszych przygotowan :) Dalismy rade :) I nawet dzisiaj wszyscy dalej zyja :)

Zakupy na kolacje

W sobote uknulem z Fyiolem ze robimy u niego w domu kolacje. Zaczelo sie od tego, ze wstalem o 8.30 zeby odebrac klucz do domu gospodarza, bo jak sie okazalo nie zdarzy dotrzec zeby nam pomoc. Wrocilem na kampus i o 10.30 z Ha spotkalismy sie zeby zrobic zakupy.

W planie do gotowania: Sajgonki (2 rozne wersje), poledwiczki wieprzowe z jablkiem w sosie musztardowym, koreanskie jedzenie i nalesniki.

Pojechalismy do Tesco zrobic zakupy a potem na targ dokupic rzeczy ktore nam brakowaly. Tak wiec sie zaczelo. Do wyzwan nalezalo kupienie: golonka, poledwicy wieprzowej, majeranku i musztardy francuskiej. Tak wiec pelni energi rozpoczelismy poszukiwania.

Byly zakupy miesne.


Kupowalismy takze dodatki do potraw


Przekaski


Po 6 godzinach robienia zakupow, bylem bogatszy o wiele nowych doswiadczen i informacji, m.in. cala teorie tlumaczaca dlaczego wieszano eunuchow za jaja :P Pojechalismy do domu Fyiola.