czwartek, listopada 30, 2006
wtorek, listopada 28, 2006
Jedzeniowa asymilacja
Dzisiaj pierwszy raz mi sie zdarzylo pomyslec: aaale bym sobie zjadl ta wstretna zupe z tofu. I nie dosc ze tak pomyslalem, to jeszcze okazalo sie ze w kafeterii dzisiaj ja serwowali. MMMMM pychota :)
poniedziałek, listopada 27, 2006
Jestem zdrowy!!!
Lodowiiiiskoooo
Wczoraj zorganizowalem wyjscie na lodowisko. Oczywiscie zostalo to skomentowane w stylu "huh tez cie pojeb..." ale chetni sie znalezli. Z rana wyruszylismy do Lotte World zeby troszke posmigac na lyzwach. Zaczelo sie od tego ze Europa nie dogadala sie z Korea i wyszlo na to ze czekalismy na siebie w innych miejscach. Oddalonych od siebie o 1,5 godziny drogi. No ale trudno :)Lotte World to ogromny kompleks rozrywkowy. Znajduja sie tam: 10 pietrowe centrum handlowe, luksusowy hotel, teatr, wesole miasteczko (w budynku, a wieksze konstrukcje na zewnatrz), lodowisko, kregielnia, strzelnica i multiplex.

Ruszylismy smigac po lodzie. Po 3 godzinkach, czas bylo przejechac do COEX Mall i zjesc cos... w Jackie's Kitchen - restauracji Jackiego Chana. Potem odpoczynek w "odpoczywalni" gdzie bylo wszystko - laptopy, kawka, playstation, ladowarki do komorek ahhhhh. Potem poszlismy sobie pograc na automatach - heh i rzeczywiscie jest tak jak sobie to wyobrazalem - miliony ludzi i wszyscy graja :) Potanczylismy na Dance Dance Revolution i fru dalej.
Nastepnie kino - The Prestige - nie podobal mi sie w ogole, ale nie o to biega. Po kinie, poszlismy na Apkujong zeby zobaczyc budynek ktory zmienia kolor. No i zmienial :). Potem na Dehangno zeby zjesc i napic sie czegos. Rozstalismy sie z Fyiolem o 00:30 i co? I poszlismy do restauracji kolo szkoly na jedzenie i soju. Nie ma to jak wypad na "pare godzinek".
A tak na marginesie - Wesolych Swiat Bozego Narodzenia :) Tutaj swieta juz trwaja od 2 tygodni.
niedziela, listopada 26, 2006
Ogarnac sie
To plan na ten tydzien. Wczoraj pochlonalem jednym tchem ksiazke "How to sleep less and have more energy than you ever had before". Nic jakos fenomenalnego, ale postanowilem zastosowac sie do kilku porad jakie tam zostaly zawarte. 1. Bede regularnie chodzil spac
2. Pije wode bo wtedy moge sie nia dzielic z kwiatkiem na biurku
3. Odstawiam kawe
4. Chodze na silke bo to cool
5. Wyzdrowiewam, bo juz tak nie moge
Z takich innych spraw biezacych - oficjalnie mija trzeci miesiac mojego pobytu. Daje rade, jest fajnie ... ale ... kurde jednak jest ciezko. Szczegolnie ze wzgledu na to, ze nie radze sobie jeszcze z dogadywaniem sie na bardziej abstrakcyjne tematy niz zamawianie jedzenia. Skonczylem pierwsza ksiazke z koreanskiego i zakupilem nastepna.Pod wzgledem roznic kulturowych - jest tak sobie. Ciezko sie jednak dlugookresowo przestawic. Nie jest tak latwo jak bylo w USA. Nikt mi tego nie obiecywal, ale chyba podswiadomie bylem przekonany, iz wcale tak ciezej nie bedzie ... jednak jest.
piątek, listopada 24, 2006
Korean folk village
Po Samsungu pojechalismy do tradycyjnej wioski koreanskiej. Hm, wygladalo to tak jak tradycyjna wioska indyjska - tj. wszystko troche sztuczne, ale bylo bardzo przyjemnie. Chyba najbardziej wszystkim podobalo sie to, ze mozna bylo w spokoju sobie pospacerowac i odetchnac od Seulu, ktory jakby na to nie patrzec jest straaaasznie meczacym miastem. Tak wiec zaczelismy zwiedzanie. Jak sie okazuje, nie wszyscy Koreanczycy mieszkali w domkach z tymi smiesznymi dachami jak Gyobokgung.

Domy mialy 4 pokoje - dla mezczyzn, kobiet, kuchnia i pomieszczenie dla konia. Takie male M2 :)
Potem dostalem gupawki. Nie, nie zmienilem sie i tak, dalej robie balagan wokol siebie i nie skladam ubran.Nastepnie poszlismy zobaczyc tradycyjny slub Koreanski. Mowili na nim po Koreansku. Jedyny wniosek z tego przedstawienia, to to, ze jesli odbywa sie on 2 razy dziennie, 7 dni w tygodniu, to panstwo mlodzi musza byc tym strasznie zmeczeni. No i chyba byli :P Niestety nie bylo nikogo w poblizu kto bylby w stanie wytlumaczyc o co w tym wszystkim chodzi, wiec po jakichs 15 minutach poszlismy dalej zwiedzac.


Nastepnie troszke relaksu przy kaczuszkach ktore nie chcialy do mnie podplynac pomimo ze bardzo sie w tej sprawie staralem. No i tyle. Czas wrocic do Seulu.
Samsung trip
W czwartek bylismy na wycieczce do fabryki Samsunga. Niestety niczego ciekawego nie zobaczylismy. No moze poza 80-calowa plazma warta jedynie 100.000 USD i telefonem z 10 mega pixelowym aparatem. Reszta normalnie dostepna byla w sklepach. Chyba najbardziej podbudowalo mi sie ego, gdy pani wziela do reki komputer i powiedziala - ten komputer wazy jedynie troche ponad kilogram. A ja sobie pomyslalem ... hmmm ciekawe, bo moj tez :) Tyle. Nic specjalnego.
-----------------------
On Thursday we went to Samsung in Suwon. Unfortunately we did not experience anything thrilling there. Well maybe besides an 80 inch plasma display and a 10 mega pixel camera phone with optical zoom. Other things were available in stores already... Nothing special.
-----------------------
On Thursday we went to Samsung in Suwon. Unfortunately we did not experience anything thrilling there. Well maybe besides an 80 inch plasma display and a 10 mega pixel camera phone with optical zoom. Other things were available in stores already... Nothing special.
środa, listopada 22, 2006
Horror
Dzisiaj przezywam HORROR! Juz czwarta godzine prowadzimy spotkanie w sprawie rozwiazania case'a na ktorego sam moglbym napisac jakis wielki elaborat w przeciagu polowy czasu maximum. Ja juz po prostu nie moge. Wieksza ilosc osob powinna zwiekszac ilosc przerobionego materialu a nie go zanizac. Pewnie potem spedzimy jeszcze z kilka nastepnych godzin w celu omowienia tego kto co mysli na dany temat. Jasne taki proces jest potrzebny przy podejmowaniu jakichs kluczowych decyzji czy cos takiego, ale nie w przypadku case'a ktory ma 4 strony + tabelki. Katastrofa
---------
Heh ok, I am back to writing in English as well. This time it will bear more fruit, as Jinyoung agreed to learn "Merry Christmas in Polish" :) So other than that, I am currently in the worst nightmare to date - an ongoing team meeting. It's actually been 4 hrs since we started, and I bet everyone alone would be able to do the whole task within 2 hours. ARGH ARGH. I cannot stand this level of effectivity. Pleaaaase have some mercy on meeeeee. Jinyoung, I am keeping my fingers crossed for your exam as well :)
---------
Heh ok, I am back to writing in English as well. This time it will bear more fruit, as Jinyoung agreed to learn "Merry Christmas in Polish" :) So other than that, I am currently in the worst nightmare to date - an ongoing team meeting. It's actually been 4 hrs since we started, and I bet everyone alone would be able to do the whole task within 2 hours. ARGH ARGH. I cannot stand this level of effectivity. Pleaaaase have some mercy on meeeeee. Jinyoung, I am keeping my fingers crossed for your exam as well :)
wtorek, listopada 21, 2006
Hangugo
안녕하세요,
저는 마첵이에요.카이스트학생이에요.한국에 3월 전 갔어요 그리고 한국을 좋아해요. 한국어를 몰아요, 그래서 잘못해요. 카이스트에서 친구를 많아요. 카이스트가 아주 멋있어요 그러나 작아요. 한국 음식 참 맛있어요, 그런데 카페테리아에서 음식 맛없어요. 대학교에서 바빠요 왜냐하면 한국어 공부해요. 지금 피곤해요 그래서 저는 갈까요.
안녕히계세요.
Tyle umiem stworzyc bez patrzenia do ksiazki piszac na jeden temat nie wiecej niz 10 minut. :) Chyba moze i nie jest zle. Gorzej z mowieniem.
"Dzien dobry,
Nazywam sie Maciek. Jestem studentem KAIST. Przyjechalem do Korei 3 miesiace temu i bardzo mi sie Korea podoba. Nie znam jezyka koreanskiego, wiec robie duzo bledow. Na KAIST mam duzo przyjaciol. KAIST jest bardzo ladny ale maly. Koreanskie jedzenie jest smaczne, ale w kafeterii jest niedobre. Na uniwarsytecie jestem zajety, gdyz ucze sie koreanskiego. Teraz jestem zmeczony wiec pojde sobie juz.
Do widzenia."
Heh no dobra, podstawowe slownictwo i powtorzenia. Z drugiej strony po polsku nie lepiej pisze :P
저는 마첵이에요.카이스트학생이에요.한국에 3월 전 갔어요 그리고 한국을 좋아해요. 한국어를 몰아요, 그래서 잘못해요. 카이스트에서 친구를 많아요. 카이스트가 아주 멋있어요 그러나 작아요. 한국 음식 참 맛있어요, 그런데 카페테리아에서 음식 맛없어요. 대학교에서 바빠요 왜냐하면 한국어 공부해요. 지금 피곤해요 그래서 저는 갈까요.
안녕히계세요.
Tyle umiem stworzyc bez patrzenia do ksiazki piszac na jeden temat nie wiecej niz 10 minut. :) Chyba moze i nie jest zle. Gorzej z mowieniem.
"Dzien dobry,
Nazywam sie Maciek. Jestem studentem KAIST. Przyjechalem do Korei 3 miesiace temu i bardzo mi sie Korea podoba. Nie znam jezyka koreanskiego, wiec robie duzo bledow. Na KAIST mam duzo przyjaciol. KAIST jest bardzo ladny ale maly. Koreanskie jedzenie jest smaczne, ale w kafeterii jest niedobre. Na uniwarsytecie jestem zajety, gdyz ucze sie koreanskiego. Teraz jestem zmeczony wiec pojde sobie juz.
Do widzenia."
Heh no dobra, podstawowe slownictwo i powtorzenia. Z drugiej strony po polsku nie lepiej pisze :P
Daysleeper
Dzisiaj jest cieeeezki dzien. Bo nie wiem z jakiego powodu, ale nie moglem spac. Do tego stopnia, ze o 7 rano, znudzony przekonywaniem sie ze chce mi sie spac, wstalem i zaczalem poranek w stylu przodownika pracy. Tylko na tym sie skonczylo, bo z produktywnoscia to nie mam dzisiaj nic wspolnego
Zainstalowalem sobie Office 2007. I to wlasnie ten program mnie obudzil gdy trzeba bylo isc na zajecia - bo troche zaliczylem miedzyladowanie na ksiazkach rozlozonych na biurku.
Potem na zajeciach zajmowalem sie udawaniem ze uwazam. Przyznam nawet dawalo rade.
A teraz postanowilem zrobic cos pozytecznego, wiec sfotografowalem zabe ktora nawilza atmosfere w naszym labie.
A tak poza tym to wszystko ze mna wporzo. :P
Zainstalowalem sobie Office 2007. I to wlasnie ten program mnie obudzil gdy trzeba bylo isc na zajecia - bo troche zaliczylem miedzyladowanie na ksiazkach rozlozonych na biurku.Potem na zajeciach zajmowalem sie udawaniem ze uwazam. Przyznam nawet dawalo rade.
A teraz postanowilem zrobic cos pozytecznego, wiec sfotografowalem zabe ktora nawilza atmosfere w naszym labie.
A tak poza tym to wszystko ze mna wporzo. :P
Zycie studenta
Wczoraj odczulem ze jestem w Korei, a nie w Polsce. Bo bankomat powiedzial do mnie po koreansku i angielsku - "Insufficient funds on account". Chyba wole jak mowi to po polsku :). Kochane pieniazki przeslijcie rodzice? Dzisiaj, jako ze mam tylko 15 zl na koncie, zakupilem za pomoca karty troche ryzu na sniadanie ;p, jeszcze mi starczy na jedzenie przez pol dnia. Potem bedzie trzeba na sepa do kogos isc :)
63 building
W niedziele zorganizowalismy sobie wycieczke do 63building na 60 pietro zeby poogladac miasto. Poogladalismy. Nic specjalnego. I zdjecia tez niespecjalne. Potem poszlismy na niespecjalne jedzenie i niespecjalnie zadowoleni wrocilismy do domu.
niedziela, listopada 19, 2006
Szkola szkola szkola
Heh skasowal mi sie ten post juz z 2 razy. Do 3 razy sztuka mawiaja. No wiec KAIST powrocil do dawnej wersji - czyli wszyscy siedza i sie ucza i nic sie nie dzieje. No tj. oprocz uczenia sie. Ja sie tez uczylem, bo akurat tak jakos sie ulozyly zajecia ze sie trzeba bylo sprezyc. Spedzilem ostatni tydzien wyszukujac info nt. procesu emisji akcji z i bez praw poboru na rynku amerykanskim, czytajac prospekt emisyjny google, i obmyslajac kluczowe czynniku sukcesu motoroli v3. No i sie tydzien skonczyl. Piateczek znow przesiedzialem w garniturku, a wieczorem trzeba bylo sie ponownie zabawic. Efekty ponizej.




niedziela, listopada 12, 2006
piątek, listopada 10, 2006
Plan naprawczy
No wiec tak... zostalem w zeszlym tygodniu poinformowany ze schudlem. Empirycznie jeszcze tego nie udalo mi sie sprawdzic, natomiast postanowilem podjac stosowne kroki w celu zniwelowania tego problemu. I otoz od ostatnich 4 dni wstaje o 20 minut wczesniej, co spowodowalo ze dzisiaj podnioslem swoje zwloki o: 7.50!!!! I POSZEDLEM NA SNIADANIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A to oznacza, ze moj organizm bedzie otrzymywal o 30% wiecej ryzu dziennie :)
Trzymamy kciuki.
A to oznacza, ze moj organizm bedzie otrzymywal o 30% wiecej ryzu dziennie :)
Trzymamy kciuki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


